Myksomatoza wciąż groźna!

Wiosna, jak co roku, rozkwita żółcią forsycji i delikatną bielą kwiatów mirabelek. Budzą się wszyscy "zapylacze" i "zjadacze" materii organicznej, niestety w tym komary, meszki i inne owady żywiące się krwią organizmów stałocieplnych. Wraz z budzeniem się owadziego życia, jak bumerang powraca dyskusja: szczepić czy nie szczepić króliki domowe. Oto kilka faktów, które (mamy nadzieję) przekonają Państwa do przeprowadzania regularnych szczepień swoich pupili.

Co to jest myksomatoza?

Myksomatoza jest zaraźliwą, wirusową chorobą królików. Wywołuje ją Leporipoxvirus. Jak na większość wirusów, nie ma na niego skutecznego lekarstwa! Choroba jest statystycznie do przeżycia, jednak około 70% pacjentów, którzy nigdy nie byli szczepieni, nie przeżywa jej ataku.

Jak królik się zaraża?

Wirus z królika na królika przenoszą najczęściej owady krwiopijne, takie jak komary, kleszcze, meszki czy pchły. Królik może się również zarazić przez bezpośredni kontakt z innym, chorym królikiem oraz z pokarmem i wodą zabrudzoną odchodami zarażonego zwierzęcia. Wirus myksomatozy mogą przenosić też inne zwierzęta oraz ludzie na butach czy ubraniach. dzieje się tak zwykle w hodowlach, gdzie choroba właśnie wystąpiła.

Kiedy króliki chorują?

Najczęściej króliki zachorowują w miesiącach letnich – lipcu i sierpniu, ale zwierzaki zaczynają chorować już na wiosnę i tak do późnej jesieni. Większa liczba zachorowań jest też notowana w okresie większej wilgotności – ma to związek z żerowaniem w tym czasie owadów krwiopijnych.

Zdarzają się okresy kiedy choroba nie występuje a następnie lata tzw. myksomatozowe o dużej liczbie zachorowań.

Jak przebiega choroba?

Najbardziej wrażliwe na zarażenie i śmierć są zwierzęta młode. Wirus najpierw mnoży się w węzłach chłonnych, a następnie atakuje cały organizm porażając układ nerwowy. Śmiertelność wynosi 25–100%, w zależności od postaci choroby.

Myksomatoza występuje w trzech postaciach: nadostrej (królik umiera nagle), ostrej (zwykle z gorączką) oraz najbardziej charakterystycznej – przewlekłej (na skórze pojawiają się charakterystyczne guzy).

Postać nadostra zawsze kończy się bardzo szybką, nagłą śmiercią zwierzęcia.

Pierwsze objawy w postaci ostrej pojawiają się po 3–4 dniach od momentu zarażenia. Pojawiają się:

  • zapalenie spojówek, które doprowadza do obrzęków okolic głowy, powiek (szpary powiek zwężają się), uszu, oczu i nosa ( nos jest podrażniony, wygląda jakby był obtarty, brakuje na nim sierści),
  • obrzęki zewnętrznych narządów płciowych,
  • gorączka nawet do 42° Celsjusza,
  • silna duszność,
  • osowiałość,
  • czasami drgawki,
  • trudności z oddawaniem moczu, który przybiera brązową barwę,

a dalej:

  • wyniszczanie organizmu,
  • zmniejszony apetyt i pragnienie.

Choroba w tej postaci trwa ok. 7–14 dni i zazwyczaj kończy się śmiercią zwierzęcia.

Najczęściej jednak choroba przyjmuje postać przewlekłą – guzowatą, w której objawy pojawiają się w ciągu 10–15 dni od zakażenia. Chory królik wykazuje wtedy:

  • galaretowate obrzęki na nosie, uszach i kończynach,
  • po pewnym czasie gorące, bolesne obrzęki w okolicach krocza, odbytu i narządów płciowych,
  • zapalenie jąder u samców,
  • powiększone węzły chłonne,
  • duszność, trudności w oddychaniu,
  • porażenia (gdy wirus zaatakuje układ nerwowy),
  • guzowate zmiany na skórze pokrywają się po pewnym czasie strupami,
  • wyłysienia w miejscach odpadnięcia strupów,
  • zapalenie płuc z wyciekiem śluzowo-ropnego wysięku z nosa oraz trudnościami w oddychaniu.

Choroba w postaci przewlekłej często prowadzi do śmierci zwierzątka. Trwa ona jednak około miesiąca.

Królik u lekarza...

Weterynarz stawia diagnozę na podstawie objawów, jakie występują u chorego zwierzęcia. Leczenie niestety jest tylko objawowe czyli polega na poprawianiu stanu chorego królika.

Podaje się antybiotyki w celu zapobiegania dodatkowym infekcjom, także leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Ważne jest, aby królikowi zapewnić odpowiednią opiekę oraz ciepło. Trzeba go też zwykle karmić i poić przymusowo bo ból i obrzęk jego pyszczka nie pozwala mu samodzielnie pobierać pokarm. Mogą się także w związku z tym pojawić problemy z przewodem pokarmowym.

Mimo tego, że postać przewlekła daje największe szanse na wyzdrowienie, jest to tylko 50%. Trzeba pamiętać że w czasie trwania choroby pacjent może sam zarażać inne króliki. Trzeba go zatem izolować od stada i zewnętrza, żeby choroba nie przenosiła się dalej (przypominamy- komary są jej wektorem).

Profilaktyka lepsza niż leczenie!

Jedyną metodą skutecznego zapobiegania myksomatozie jest regularne podawanie królikom szczepionki przeciw tej chorobie.

Do tej pory trzeba było szczepić króliki co pół roku a u niektórych szczepionych zwierzaków występowała łagodna choroba poszczepienna – gorsze samopoczucie, guzki, lekkie obrzęki powiek. Teraz jednak na rynku (jest dostępna w Ogonku) dostępna jest też szczepionka, którą można podawać raz w roku. Pierwsze szczepienie tym preparatem wykonuje się u królików, które ukończyły 5 tygodni. Nie trzeba powtarzać jej podania choć często zaleca się takie powtórne szczepienie z racji jej poliwalętności (uodparnia też na drugą chorobę zakaźną królików - RHD), by uzyskać pełną odporność. Ta pojawia się po około 3 tyg. od szczepienia i trwa przez cały rok!

Jeżeli zwierzak zachoruje

Jeśli zaobserwujemy niepokojące objawy chorobowe, niezwłocznie zabierzmy królika do lekarza weterynarii. Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, wystąpienie myksomatozy musi zostać zgłoszone przez lekarza weterynarii do władz weterynarii państwowej.

Tekst: lek. wet. Gabriela Podleśna
Opracowała: MW-G

Wróć